Nie, nie o tą Katarzynę chodzi chodź ta również daje radę ;]. O czym to ja? A już wiem. No więc idzie mi Katarzynę tą cyfrową. Długo się wahałem czy w ogóle bawić się w tą grę, ale ileż to razy mówiłem że potrzeba nam jakieś świeżości. No więc spróbowałem dziś i jest interesująco.
Nie wiem czy wiecie ale japońskiej kreski nie lubię, no nie lubię i już. Żadne mangi i anime mnie nie pociągały nigdy. Więc kiedy kumpel oglądał Dragona totalnie tego nie rozumiałem. No ale tutaj powiedziałbym, że japońska kreska wręcz przyciąga bo dzięki temu gra zyskuje swój swoisty artyzm. O co w grze chodzi napiszę następnym razem, kiedy dowiem się nie co więcej. Już teraz wiem, że gra ma ogromny potencjał. Oby dalej było równie dobrze.

Prześlij komentarz